czwartek 29 lutego 2024     Lutosław, Roman, Teofil
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
Andrzej Trzaskowski BLOG

« powrót
Krytyka i krytykanctwo
– a pomiędzy… cienka ostrzegawcza linia
Coś nam się nie spodobało, coś nas zdenerwowało, ciągle bulwersuje. W dobie Internetu – w pozornym, ale jednak ciągle wszechobecnym poczuciu bezkarności – pozwalamy sobie na komentowanie zdarzeń, zachowań, spraw publicznych. Znajdujemy podobnie myślących, powstają kluby, społeczności, zawiązują się nawet przyjaźnie. Jest dobrze, kulturalnie, jesteśmy wśród swoich, podobnie myślących i odczuwających. Internet to jednak fajna rzecz. Słowem -„miodzie”.

Problem zaczyna się wtedy, kiedy nasze zdanie jest wyrażane w sposób budzący kontrowersje, nasza osoba jest rozpoznawalna, a nasze, wyrażane wszem i wobec poglądy – niezamierzenie, ale jednak – godzą w czyjeś dobro, interesy lub zwyczajnie kogoś ranią.

Co wtedy? Czy podjąć dyskusję, odpowiadać na zaczepki pozostające często na poziomie obrażających nas inwektyw, czy przemilczać, nie reagować? A może wytaczać działa i „strzelać do wróbla”? Namierzenie kogoś takiego to przecież dzisiaj żaden problem…

Tylko po co to wszystko? Czy nie lepiej naprawę świata zaczynać od siebie? Może nasz adwersarz ma jednak sporo racji, a najzwyczajniej nie potrafi lub nie chce jej inaczej wyartykułować? Może już przekroczyliśmy tę cienką ostrzegawczą linię pomiędzy krytyką a krytykanctwem?

Komentowanie, szczególnie odnoszenie się do spraw publicznych, pokusa i chęć wpływania na tok zdarzeń, otaczającą nas rzeczywistość prowadzi nas często na manowce. Mamy do wyboru: albo wypowiedzieć się dosadnie, bo wtedy bulwersuje czytających i dociera, albo utonąć w toczonym wokół myślotoku, którego nikt pamiętać nie będzie.

I tutaj zaczyna się „zabawa”. Ale nie zawsze jest zabawnie. Bo to, co dla nas jest jeszcze krytyką (zgoda, czasem „po bandzie”, ale jednak), to dla innych jest już zwykłym krytykanctwem, czepianiem się, malkontenctwem, a i dosadniej – jak w moim przypadku: „skrzeczeniem spróchniałego zgreda”.

I jest kłopot… Bo pozostawić tego tak nie chcesz, a ręcznie tłumaczyć w czasach, w których kodeks honorowy Bohdziewicza nie obowiązuje, praktycznie nie ma jak. Pozostaje jeszcze kilka sposobów, no ale nie uchodzi, no nie uchodzi…

To co? Nie przekraczać tej ostrzegawczej cienkiej linii pomiędzy krytyką a krytykanctwem? I asekuracyjnie nie pisać kontrowersyjnie? A może pisać z większym namysłem niewzbudzającym w czytających emocji? Albo nie podpisywać tekstów i tym prostym sposobem nie narażać się na niemiłe inwektywy, wycieczki osobiste, wysyłanie na Żwirową, nazywanie „geriatykiem” (cokolwiek to znaczy), bo akurat jesteś już w „starszakach”?

Wiem, że nie wiem… A może po prostu robić swoje, a takie tam bagatelizować i wliczyć w koszty aktywności? Przemyślę to i postanowię. Spodziewajcie się, Państwo, najgorszego... :)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie

Andrzej Trzaskowski


PS
Wszystkich. I tego piszącego (zawsze po 22.00) z kompa, będącej pod pieczą Jim-Sat też… :).

22 czerwca 2013 12:04, Andrzej Trzaskowski
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


Panie Andrzeju, takich małych ludzi co wypisują różne rzeczy anonimowo jest wielu. Taki urok - lepiej z godnością mieć ich w du...e. Piszę na forach bzdury i tyle.
Anonim_5834, 22.06.2013, 14:17, 83.20.22.238 ##

"lepiej z godnością mieć ich w du...e." - trudno w takiej sytuacji zachować godność!
Anonim_5879, 22.06.2013, 22:19, 78.8.18.216 ##

Nie do zrealizowania. Uzus - to podstawa języka. I onże decyduje o wszystkim. Kto dziś jeszcze pamięta właściwą formę z Zabłockiego? Kto wie, kim był? Poza tym nie można wykluczyć, że zamiar autora był właśnie taki, że chce powiedzieć i wszem, i wobec ;)
Anonim_9844, 24.06.2013, 09:09, 89.228.142.12 ##

nie zawsze po 22 a to ze pod piecza jim-sat...jakie to ma znaczenie?dziennikarzem sledczym stales sie juz bytku...a teraz posłuchaj...:)

Anonim_1972, 24.06.2013, 19:45, 91.226.7.172 ##

I jaki ma cel ta przydługawa nudna epistoła w z-bytecznym wykonaniu..hehe. zacząłem jak zawsze i wcale się tym nie kryję…na takie teksty zawsze reaguje tak samo czyli być może zbyt emocjonalnie czy agresywnie…ale taka moja natura…to już od piszącego zależy czy się tym przejmie czy zleje…czy ma w sobie to cos co z jednej strony daje mu możliwość niekontrolowanego pisania w sposób jak najbardziej subiektywny na jakikolwiek temat i umieszczania tego publicznie a z drugiej strony skłania go do autorefleksji, iż znajdzie się niejeden podobny do mnie który wyleje na to kubeł z pomyjami bo się z tym najprościej rzecz ujmując ..nie zgadza. Nie zgadza się z tym stylem pisania … do bólu nudnym, nieciekawym nie wnoszącym niczego twórczego poza osobistymi ocenami tego czy tamtego …a wielu przypadkach wydarzeń (włącznie z ludźmi, którzy w to są zaangażowani) jeszcze długo przed ich realizacją! To jest niepojęte…jak można oceniać coś co jeszcze się nie wydarzyło( dla przypomnienia chodziło o Nocny Szlak Kulturalny) takimi oto słowami cyt. „Słabiutko, oj słabiutko... Pozbierane, nazwane na nowo, podgrzewane to, co już było. Nic co by usprawiedliwiało zatrudnianie armii "animatorów" w MCK. Ale będą koordynować... To nowa specjalność MCK. I co, i koniec? Na zasłużony urlopik? To ja nieśmiało przypominam, że urlop służy zregenerowaniu sił po całorocznej, wytężonej pracy. I teraz cały MCK - z panią dyrektor i kierownikiem od imprez - rękę na sercu położyć i prawdę, proszę: kto z Was i przy czym się nawytężał ? Bo efekty marniutkie, niestety...” a później reagować osobiście z przejęciem, żalem i bóg wie czym jeszcze na określenia geriatyk, skrzeczący zgred etc. używając w jednej sekundzie/ w odwecie, złości czy osobistej reakcji/ tegoż samego cyt. „prostaku..” czy w innym komentarzu w obronie pani red. naczelnej straszyć innego „anonima” prokuratorem czy sądem bo już nie pamiętam, ewentualnie możliwością namierzenia autora wpisu swoimi metodami… takim czymś na śmieszność się tylko narażasz człowieku. Chyba ze chcesz dorównać min. Nowakowi czy innemu obrażonemu ze sfer rządowych, że cos o nich niepochlebnie napisano…wtedy gratuluje pomysłu, żałosnego pomysłu. Reagując w podobny sposób dziennikarze bardziej poczytnych portali musieliby za każdym razem odpisywać czy reagować na zaczepki forumowiczów, komentujących ich artykuły…a dlaczego tego nie robią? Bo są świadomi, iż pisząc o czymkolwiek na swoich stronach pojawią się zawsze komentarze internautów/ o ile jest taka możliwość / i zawsze to będą mniej lub bardziej pochlebne opinie z jednej strony jak również zdania negujące daną myśl przywołana przez autora artykułu w sposób mniej lub bardziej dosadny. I na tym chyba polega różnica między dojrzałym dziennikarstwem a dziennikarstwem amatorskim z przypadku czyli możliwością napisania czegokolwiek na jakikolwiek temat bo ma się akurat taką sposobność czy na e-gorzowska czy na echogorzowa.pl/ tam pan red naczelny skasował możliwość umieszczania komentarzy pod artykułami dla świętego spokoju czy w innym względzie …dając tym samym / wg mnie oczywiście/wyraz jeszcze bardziej amatorskiego dziennikarskiego podejścia do sprawy - możliwości komentowania tego czy innego wpisu. Ale może nasze gorzowskie dziennikarstwo blogowo – autorskie potrzebuje czasu by w sposób obiektywny, rzetelny bez osobistych animozji móc ocenić opisywane działania …jak również być przygotowanym na własną krytykę stylu jakiś się uprawia, słów jakich się używa by nie wychodzić za każdym razem na oburzonego pisarczyka, któremu jakiś anonim 1972 napisał np. „wal się bucu”
Umiejętność zlania nieprzychylnego komentarza to… wyższa szkoła jazdy… i tego bym życzył wszystkim obruszającym się autorom, których niejeden wpis swoim subiektywnym podejściem wzbudza tyle emocji wśród czytających że nie pozostawiają suchej nitki na jego autorze. A jeżeli to przeszkadza ..to są 2 proste rozwiązania: zaniechać pisania albo pójść drogą, która wybrał JDel… i tyle na ten temat…wg mnie oczywiście.


Anonim_1972, 24.06.2013, 21:28, 91.226.7.172 ##

A ta tyrada? Na co i komu? Może by tak wysłac list prywatnie do zainteresowanego, a nie załatwiać tu prywatne sprawy. Chyba że odwagi nie stało Anonimowi 1972. Na pewno nie stało
Anonim_9844, 25.06.2013, 08:48, 89.228.142.12 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Uwaga taksówkarze
Komunikat dotyczący ważności licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób taksówką, samochodem osobowym, pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie ... <czytaj dalej>
Smutny obraz infrastruktury transportowej północy województwa
Publikujemy fragmenty nadesłanego Stanowiska Zarządu Lubuskiej Organizacji Pracodawców z dnia 30.01.2024 r. w sprawie aktualizacji Strategii Rozwoju Województwa Lubuskiego 2030. Niestety, ... <czytaj dalej>
Ważne konsultacje. Kto pierwszy, ten lepszy
Konsultacje w sprawie Krajowego Systemu e-Faktur. Ministerstwo Finansów przedstawia harmonogram konsultacji w sprawie rozwiązań prawnych i funkcjonalności Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). Konsultacje ... <czytaj dalej>
Do wzięcia niemal 40 mln euro
Północ Lubuskiego sięga po unijne wsparcie. Stawką jest blisko 40 mln euro. - To ostatnie spotkanie z cyklu, ale... ostatni będą ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Kondracki Leszek Przedsiębiorstwo Usługowo-Handlowe

ul. Wschodnia 34 a, Gorzów Wlkp.
tel. 602 377 503
branża: Gazownicze usługi <czytaj dalej>
Monika Nowicka Monika

ul. Narutowicza 26, Gorzów Wlkp.
tel. 509 951 882
branża: Kosmetyczne salony, gabinety <czytaj dalej>
Domagała Anna Zakład Fryzjerski

ul. Dekerta 1, Gorzów Wlkp.
tel. 95 733 15 57
branża: Fryzjerskie usługi, salony <czytaj dalej>

Kalendarium eventów
« luty 2024 »
P W Ś C P S N
   
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
   
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Kultura nam się opłaca
Różnie można mówić o Gorzowie i na co dzień głosów narzekania nie brakuje, ale jeśli chodzi o kulturę, nie mamy się czego wstydzić. I choć jest wielu, którzy powtarzają, że ... <czytaj dalej>
Między strachem a wolnością
„Między strachem a wolnością”. To temat konkursu, do udziału w <czytaj dalej>
Konkurs fotograficzny
Gminna Biblioteka Publiczna w Bogdańcu organizuje konkurs fotograficzny „Bogdaniec - <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - dsc_8351aaaa.jpg
admin ego:
Barwne Smögen
Taki dzień jak dziś, zdarza się raz na cztery lata, ... <czytaj dalej>
admin ego:
E-papierosy – plaga w polskich szkołach
E-papierosy są już najpopularniejszą używką nikotynową wśród młodzieży w wieku ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Wystarczą dane
Oszuści nie muszą wcale kraść portfela. Wystarczy, że zdobędą Twoje ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Ochrona zdrowia w niebezpieczeństwie
W ostatnich latach coraz częściej zdarzają się ataki na jednostki ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Marek z Rybakowa:
Dla Gorzowian ważniejsza jest elektryfikacja linii Krzyż - Kostrzyn i reaktywacja linii do Szczecina przez Myślibórz .Do Zielonej nie ma po co ... <czytaj dalej>
Anonim_3739:
Czy jest takie zapotrzebowanie pasażerów?
Czy tylko fani komunikacji kolejowej lobbują że by im sie takie coś marzyło?

Mieszkam <czytaj dalej>
Anonim_1513:
Nooo, rewelka!
Z.M.P. <czytaj dalej>
Anonim_8262:
Słowo " Wielkopolski" kojarzy się z terenami gdzie szanuje się pracę, chce się bogacić, postępować wg pewnych zasad i bycia zdyscyp <czytaj dalej>
Andrzej Trzaskowski:
Urodziłem się w Gorzowie Wielkopolskim i w Wielkopolskim chciałbym umrzeć. Tak do wczoraj myślałem. Ale skoro mogłem zmienić nazwisko, to i na <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej