poniedziałek 4 marca 2024     Łucja, Kazimierz, Eugeniusz
eGorzowska - internetowy dziennik Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej
szukaj    szukaj szukaj
« powrót
Minuta ciszy, znicze i... NIC
W takiej sytuacji dopada mnie czerń. Kiedy ktoś odchodzi nagle, w wyniku ataku szaleńca, dopada mnie czerń. Wylewa się na myśli i paraliżuje działania. Co robić? Co dalej? Jak potoczy się nasze życie po tym, gdy ktoś odebrał je jednemu z nas? Czy to będzie ofiara, która zamknie usta tej, która "... wciąż sprawna, (...) dobrze się trzyma w naszym stuleciu"?

W finale 27. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zdarzyła się tragedia. Szaleniec targnął się na życie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Mimo wysiłków najlepszych lekarzy, nie udało się go uratować.

Dzień później, o 18.00 na placu przed gorzowską bimbą zebrali się mieszkańcy miasta, by oddać hołd zmarłemu i wyrazić swój sprzeciw wobec przemocy i nienawiści. Uczciliśmy Pawła Adamowicza minutą ciszy, zapaliliśmy znicze i... nastała pustka, NIC, jak na plakacie, który przypadkiem wpadł w oko naszej kamery.

O tym, co się nam zdarzyło, będziemy jeszcze długo mówić. Ja przypomnę swój tekst sprzed półtora roku o tej, która - jak pisała Wisława Szymborska - "dobrze się trzyma w naszym stuleciu".

Idziemy w złym kierunku...
Zło nie od dziś trawi Polskę. O kulturze dyskursu politycznego, a właściwie o jej braku (to zło pierwsze i najgorsze) mówię i piszę nie od dziś. Niestety, nie zdarzył się nikt, kto by powstrzymał tę lawinę bezczelności - żeby nie powiedzieć chamstwa - która dusi nas od środka. Poumierały nam autorytety, nowych nie wykształciliśmy, więc hulaj dusza, piekła nie ma. Jakież to polskie - chciałoby się dodać. I nie przytoczę tu żadnych przykładów z naszej historii, bo gdzie dwóch Polaków, tam trzy zdania. To mogłoby co najwyżej dolać oliwy do ognia.

Ludzie, dlaczego powariowaliście? - to pytanie trawi mnie od dłuższego czasu. I mam tu na myśli każdego, od ważnego polityka rangi regionalnej czy krajowej, przez prezydentów, najróżniejszej maści działaczy, blogerów/dziennikarzy, po sąsiada Twojego i mojego czy wreszcie tych znajomych na portalu społecznościowym, którym się wydaje, że nie tyle wolno im - bo to gwarancja demokracji - ale WYPADA wypisywać wszystkie "żale" zalewające ich wątroby żółcią. Tak, tu szczególnie ważnym jest słowo "wypada".

Wiem, w dobie pokazywania tyłków i fucków, walenia prosto z mostu słowami powszechnie uznanymi za obelżywe i niestosowne, w dobie sensacji, bez której Polak dzień uważa za stracony, pisanie o tym, co wypada, a co nie, może wydać się śmieszne. Może, nie przeczę. Przeciwstawiać się jednak będę temu zjawisku w nieskończoność, bo niestety mam świadomość, że Polska (czytaj: Polacy) tego zła nie porzuci, bo zaraz ten czy ów z zaciśniętą pięścią zakrzyknie: "Mam do tego prawo!", więc z tym złem trzeba będzie się zmagać do końca świata i o jeden dzień dłużej.

A kiedyś uczono, co wypada, a co nie. Istniały normy dopuszczalnych zachowań i one pomagały ludziom żyć. Zbigniew Herbert pisał: "Tak więc estetyka może być pomocna w życiu/ nie należy zaniedbywać nauki o pięknie...". Zaniedbaliśmy. Pozwoliliśmy politykowi, by zmanipulował nasze poczucie spokoju, by rozniecił w nas nienawiść do polityka stojącego po drugiej stronie boiska; pozwoliliśmy sąsiadowi, by bezkarnie wykrzykiwał na sąsiadkę z pieskiem, że jej "mordę obije", wreszcie lajkujemy wpisy znajomego, który zapowiada, że np. wkrótce trzeba będzie chwycić kamień i butelkę z benzyną.

Jasne, że dyktatura to najgorsze, co może zdarzyć się człowiekowi, ale wiadomo przecież, że rewolucja zżera swoje dzieci. I tak my Polacy już zżeramy siebie. Niepotrzebne nam wychodzenie na ulice. Broń, która ma największy zasięg, od dawna jest w użyciu. Najobrzydliwsze słowa padają z każdej strony.

Zapomnieliśmy, że istnieje pojęcie taktu, godności i honoru. Zapomnieliśmy o wartościach i kierujemy się głównie emocjami, które wyzwalają najniższe instynkty. I zawsze mamy argument na swoją obronę, bo przecież on powiedział pierwszy, to ja nie zamilknę, też mam prawo mu oddać. Co chwilę pojawiają się wyssane z palca informacje, niczym niepoparte ataki na konkretne osoby (także tu w naszym małym Gorzówku), gdzie słyszę: "Teraz jest zlecenie na ciebie, a zaraz będzie na mnie". To jak nie sądzić, że żyjemy w jakimś matrixie, w rzeczywistości spiskowej teorii dziejów? Z pewnością istniejemy bez autorytetu. Nie mamy za kim iść, więc wchodzimy w tłum, choć nie jesteśmy do końca ani po jednej, ani po drugiej stronie. Chcemy wyrazić nasz sprzeciw wobec dyktatu i zawłaszczania. Dobrze, tylko co dalej? Kto nie tyle zaprowadzi porządek, co przywróci spokój? No kto? Bo jak zwał, tak zwał, ale lud, społeczeństwo, manifestanci to już mięso armatnie. Oni prędzej czy później pójdą na noże - obym się myliła - a to już wersja najgorsza z możliwych.

Idziemy w złym kierunku. W dodatku bez przewodnika i mistrza. Aż strach myśleć, że historia lubi się powtarzać.

21 lipca 2017 09:29, Hanna Kaup

tekst i foto Hanna Kaup
redaktor naczelna/wydawca

Kliknij w wybrane zdjęcie aby powiększyć
minuta ciszy znicze i nic, zdjęcie 1/15

minuta ciszy znicze i nic, zdjęcie 2/15

minuta ciszy znicze i nic, zdjęcie 3/15

minuta ciszy znicze i nic, zdjęcie 4/15

minuta ciszy znicze i nic, zdjęcie 5/15

minuta ciszy znicze i nic, zdjęcie 6/15

minuta ciszy znicze i nic, zdjęcie 7/15

minuta ciszy znicze i nic, zdjęcie 8/15

minuta ciszy znicze i nic, zdjęcie 9/15

minuta ciszy znicze i nic, zdjęcie 10/15

minuta ciszy znicze i nic, zdjęcie 11/15

minuta ciszy znicze i nic, zdjęcie 12/15

minuta ciszy znicze i nic, zdjęcie 13/15

minuta ciszy znicze i nic, zdjęcie 14/15

minuta ciszy znicze i nic, zdjęcie 15/15


14 stycznia 2019 19:14, Hanna Kaup
« powrót
Dodaj komentarz:

Twoje imię:
 
Komentarze:


boby sie zastanowil co mu grozi za wystepek ktory zamierza podjac. i reka by mu zadrzala.
Anonim_7434, 15.01.2019, 11:35, 5.172.239.88 ##

Pani Redaktor jestem już starym człowiekiem, jednak to co niesie nam teraźniejszość to pokłosie złego wychowania i bezkarności. Nie ma już autorytetów. Oni z naszego podwórka odeszli: Jerzy Hrybacz, Ksiądz Andrzejewski, Jerzy Hoppfer, Zdzisław Jusis, Zygmunt Maciejewski, Stefania Hejmanowska, Irena Furmaniak i wielu innych. Każdy z nich miał wady ale przede wszystkim jedną z wielu zalet: szacunek dla człowieka i niesienie pomocy (zawsze) innemu człowiekowi. Człowiekowi, który potrzebował pomocy ale o nią nie śmiał prosić. Ja myślę, że nadal wśród nas- jeszcze żyjących- jest wielu, którzy są podobni do autorytetów z przeszłości. Tylko o nich zapomniano. Dziś ważna jest sensacja, hit, wydarzenie najczęściej miałkiej wartości. Ważny jest ktoś kto potrafi przyłożyć drugiemu co najmniej słownie, ktoś kto zmanipuluje faktami. W dzisiejszej rzeczywistości dzieje się wiele zła i nienawiści, które są przemilczane. Dzieje się też wiele dobra. Honor i prawda odeszły do lamusa. Bycie przyzwoitym człowiekiem nie jest popularne.
A wystarczy nie czynić drugiemu, co nam nie jest miłe. Pozdrawiam wszystkich i życzę przyzwoitości.
Anonim_3475, 15.01.2019, 13:44, 89.228.152.39 ##

Serwis www.egorzowska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłączną własnością ich autorów.

Uwaga taksówkarze
Komunikat dotyczący ważności licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób taksówką, samochodem osobowym, pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie ... <czytaj dalej>
Smutny obraz infrastruktury transportowej północy województwa
Publikujemy fragmenty nadesłanego Stanowiska Zarządu Lubuskiej Organizacji Pracodawców z dnia 30.01.2024 r. w sprawie aktualizacji Strategii Rozwoju Województwa Lubuskiego 2030. Niestety, ... <czytaj dalej>
Ważne konsultacje. Kto pierwszy, ten lepszy
Konsultacje w sprawie Krajowego Systemu e-Faktur. Ministerstwo Finansów przedstawia harmonogram konsultacji w sprawie rozwiązań prawnych i funkcjonalności Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). Konsultacje ... <czytaj dalej>
Do wzięcia niemal 40 mln euro
Północ Lubuskiego sięga po unijne wsparcie. Stawką jest blisko 40 mln euro. - To ostatnie spotkanie z cyklu, ale... ostatni będą ... <czytaj dalej>
Przeglądaj cały katalog lub dodaj swoją firmę
Łubieński Leszek Konstrukcje Grafika

pl. Słoneczny 21 f/2, Gorzów Wlkp.
tel. 502 458 153
branża: Projektowe biura <czytaj dalej>
Biuro Rachunkowe "Config.Sam" Jan Suchecki

ul. Drzymały 13, Gorzów Wlkp.
tel. 95 720 34 07
branża: Biura - rachunkowe <czytaj dalej>
Gudzowska Stefania Kancelaria Radcy Prawnego

ul. Mieszka I 39, Gorzów Wlkp.
tel. 603 422 272
branża: Radcy prawni <czytaj dalej>

Dramat Andryki
Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” bchodzony jest 1 marca. W tym ... <czytaj dalej>
Ponad tona tytoniu
KAS zatrzymała 1,3 tony tytoniu. Lubuska Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) zatrzymała ... <czytaj dalej>
Życzenia dla pani Ludmiły
Ludmiła Żołnierkiewicz mieszka w Gorzowie od 1946 roku. W piątek ... <czytaj dalej>
Marek Piechocki z wyróżnieniem i dyplomem za całokształt
Doroczne nagrody literackie, czyli Wawrzyny Lubuskie rozdane. Gorzowski twórca i nasz ... <czytaj dalej>
Kalendarium eventów
« marzec 2024 »
P W Ś C P S N
    
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
dodaj: imprezy@egorzowska.pl
Mała wielka sprawa
eGorzowska - adminfoto_hanna.jpg
Hanna Kaup:
Kultura nam się opłaca
Różnie można mówić o Gorzowie i na co dzień głosów narzekania nie brakuje, ale jeśli chodzi o kulturę, nie mamy się czego wstydzić. I choć jest wielu, którzy powtarzają, że ... <czytaj dalej>
Kto zdobędzie mural dla szkoły
Murale Pamięci „Dumni z Powstańców” to ogólnopolski konkurs dla szkół <czytaj dalej>
Między strachem a wolnością
„Między strachem a wolnością”. To temat konkursu, do udziału w <czytaj dalej>

aktualnie nie ma żadnej czynnej sondy
Robisz zdjęcia? Przyślij je do nas foto@egorzowska.pl
eGorzowska - 6b.jpg
admin ego:
Na granicy
Most Svinesund to most przerzucony nad odnogą Oslofjordu, przez środek ... <czytaj dalej>
admin ego:
Bo nie krzyczała...
Bo nie krzyczała… nikt nie pomógł Lizie zgwałconej i zaduszonej ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Filiżanka kawy lub dwie
Czy wiesz, że filiżanka kawy może zdziałać więcej niż tylko ... <czytaj dalej>
admin ego radzi:
Wystarczą dane
Oszuści nie muszą wcale kraść portfela. Wystarczy, że zdobędą Twoje ... <czytaj dalej>
Blogujesz? Rób to lokalnie!
Wystarczy jedno kliknięcie w egoBlog
Masz problem?
Napisz do eksperta egoEkspert
Żadna sprawa nie zostanie bez odzewu. Daj znać na eGo Forum
Anonim_3739:
W PRL były sprawne połączenia wszystko było połączone i torami i pksami. To są zaniedbania jakies <czytaj dalej>
Anonim_3739:
Ale po co do Szczecina jak i myśli orzą bardzo sprawnie i szybko kursuje PKS.

Jak tam dojeżdżałem na egzaminy to w 50 minut byłem ju <czytaj dalej>
Marek z Rybakowa:
Dla Gorzowian ważniejsza jest elektryfikacja linii Krzyż - Kostrzyn i reaktywacja linii do Szczecina przez Myślibórz .Do Zielonej nie ma po co ... <czytaj dalej>
Anonim_3739:
Czy jest takie zapotrzebowanie pasażerów?
Czy tylko fani komunikacji kolejowej lobbują że by im sie takie coś marzyło?

Mieszkam <czytaj dalej>
Anonim_1513:
Nooo, rewelka!
Z.M.P. <czytaj dalej>
 
eGorzowska.pl - e-gazeta Gorzowskiej Agencji Dziennikarskiej